Operacja Cezar. Tajny rejs U-864. 5/5 (1)

U-864

Operacja Cezar miała miejsce w ostatnim roku II Wojny Światowej i była tajną operacją przeprowadzaną przez III Rzeszę. Jej celem było dostarczenie sojuszniczej Japonii zaawansowanych technologii, co pozwoliłoby jej dłużej walczyć i zaangażować więcej sił państw sprzymierzonych.  Misja zakończyła się całkowitą porażką. Operacja Cezar zakończyła się w momencie zatopenie niemieckiego okrętu podwodnego U-864 przez brytyjski okręt podwodny HMS Venturer. Był to jedyny przypadek w historii, gdy zanurzony okręt podwodny zniszczył inny okręt, również znajdujący się pod wodą!

Dziewiczy rejs U-864

5 grudnia 1944 U-864 opuścił port w Kilonii i wyruszył na swój dziewiczy, i zarazem ostatni, rejs. U-864 był oceanicznym okrętem podwodnym typu IXD2; należał on do największych niemieckich krążowników podwodnych. U-864, podobnie jak inne jednostki tego typu, został przebudowany do celów transportowych. Dzięki temu był w stanie przewozić do 250 ton ładunku. Był również wyposażony w chrapy, czyli urządzenia w postaci długich rur, które doprowadzały powietrze do silników spalinowych, co umożliwiało płynięcie w ciągłym zanurzeniu na głębokości peryskopowej. 

Głównym ładunkiem U-864 były technologie – między innymi plany myśliwców odrzutowych Me-163 Komet oraz Me-262 Schwalbe, systemy naprowadzania rakiet V-2 oraz fragmenty silników odrzutowych. Na pokładzie U-864 znajdowało się 73 osób, w tym dwóch inżynierów z Messerchmitta oraz dwóch japońskich naukowców.

Raport norweskiej administracji przybrzeżnej, bazujący na archiwach ULTRA z Londynu, wymienia ładunek 1857 pojemników z rtęcią (około 76 ton). Brytyjczycy twierdzą, że nie ma dowodów, aby na pokładzie krążownika podwodnego znajdował się tlenek uranu.

Okrętem U-864 dowodził komandor podporucznik Ralf-Reimar Wolfram.

Operacja Cezar

Misja rozpoczęła się bardzo pechowo. Podczas opuszczania kanału kilońskiego U-864 osiadł na Mieliznie. Wolfram podjął decyzję aby dokonać napraw w Bergen, w Norwegii. Okręt dotarł do Bergen i ropoczęto jego naprawy, pech jednak chciał, że w tym samym czasie brytyjczycy dokonali trzeciego już i zarazem ostatniego nalotu na bunkry dla U-Boatów. 12 Stycznia 1945 roku, 33 bombowce Lancaster zaatakowały bazę dla okrętów podwodnych, trafiając ją trzema ogromnymi bombami “Tallboy”.  Jedna z bomb przebiła się przez przez dach bunkra, zabijając 20 ludzi i uszkadzając 2 okręty podwodne. Jednym z nich był U-864.

Ciekawostką jest, że była niemiecka baza w Bergen jest obecnie wykorzystywana przez Norweską Marynarkę jako  baza dla okrętów podwodnych.

Komandor Wolfram nie zdawał sobie sprawy, że Brytyjczycy, z pomocą Polaków, już dawno złamali kody Enigmy i byli w stanie odczytywać widomości, wysyłane za jej pomocą.

W Lutym 1945 roku Alianci poznali szczegóły i dowiedzieli się dokładnie na czym polega Operacja Cezar. Postanowiono zastawić pułapkę i wysłano brytyjski okręt podwodny HMS Venturer z misją zniszczenia U-Boata.

HMS Venturer wyrusza na łowy

HMS Venturer został zwodowany w Maju 1943 roku i był pierwszym okrętem nowej brytyjskiej V-klasy. Na swój najsłynniejszy, jedenasty patrol, wyruszył z brytyjskiej bazy okrętów podwodnych w Lerwick na Wyspach Szetlandzkich. Dowodził nim 25-letni Jimmy Launders. Okręt został wysłany w okolice norweskiej wyspy Fedje. Rozkał był prosty. Odnaleźć, przechwycić i zniszczyć U-boata.

HMS Venturer był mniejszy od swojej ofiary o ponad 20 metrów. Zdolny był przenosić tylko 8 torped, co w porównaniu do 22, które miał na pokładzie U-864, nie wyglądało imponująco. Jednak brytyjski okręt był niemalże o 50% szybszy pod wodą. HMS Venturer był również wyposażony w ASDIC – angielski sonar. Kapitan Launders zdecydował się jednak go nie używać, ponieważ mógłby on zdradzić pozycję jego okrętu i zamiast tego polegał na hydrofonach – podwodnych mikrofonach. Nie zdawał sobie jednak sprawy, że U-864 już mu umknął…

Najbardziej pechowy U-Boat?

Niemiecki okręt był już dawno poza zasięgiem Venturera, gdy silnik diesla zaczał hałasować i stwarzać problemy. Komandor Wolfram w obawie, że silnik może całkowicie się zepsuć, podjął decyzję o powrocie do Bergen, w celu dokonania napraw. Nie zdawał sobie sprawy, że wiódł swoją załogę w paszczę lwa!

9 Lutego operator hydrofonu  na pokładzie HMS Venturer usłyszał dzwięk, który uznał za dochodzący z silnika diesla zamontowanego na kutrze rybackim. Kapitan Launders nakazał zbliżenie się do obiektu. W pewny momencie dostrzegł przez peryskop obiekt, który uznał za persykop innego okrętu podwodnego!

To co, Launders zidentyfikował jako peryskop, było prawdopodobnie jednym z fragmentów chrap, doprowadzających powietrze do silników diesla.

Launders, wciąż płynąc w zanurzeniu, nakazał serię manwerów, w wyniku których HMS Venturer znalazł się za U-864. Wystarczyło teraz poczekać aż niemiecki U-boat się wynurzy, po czym odpalić torpedy.

Jednak U-864 dzięki chrapom, nie musiał się wynurzać. Komandor Wolfram nakazał płynąć zygzakiem, co mogłoby wskazywać, że brytyjki okręt podwodny został wykryty.

Po trzech godzinach pościgu baterie na pokładzie HMS Venturer zaczynały się wyczerpywać, a to z kolei mogłoby doprowadzić do konieczności wynurzenia się.  Kapitan Launders podjął decyzję, aby zaatakować pozostając w zanurzeniu. Było to o tyle trudne, ponieważ musiał obliczyć trójwymiarowy punkt przecięcia dla swoich torped, szacując głębokość swojego przeciwnika na podstawie chrapy wystającej ponad wodę. Oczywiste było, że wróg natychmiast wykryje wystrzelenie torped, toteż Lauders wziął pod uwagę ewentualne manewy U-boata i o 12.12 zaatakował.

HMS Venturer wystrzelił cztery torpedy, jedna po drugiej, z 17.5 sekundowym interwałem. Po wystrzeleniu ostatniej, Launders nakazał natychmiastowe zmianę głębokości, aby uniknąć kontrataku.

Wolfram, dowodzący U-864, natychmiast nakazał zejście w dół, jednocześnie dokonując ostrego skrętu. Udało mu się uniknąć trzech torped jednak Launders wystrzelił dwie ostatnie torpedy na nieco innej głębokości, co sprawiło, że ostatnia, czwarta torpeda trafiła w cel, rozrywając go na dwie części!

U-864 opadł 150 metrów, na dno oceanu, zbaierając z sobą całą załogę. Nikt się nie uratował.

Kilkadziesiąt lat później

Wrak U-boata został odnaleźiony w 2003 roku przez Norweską Marynarkę, w odległości około 2 mil od wyspy Fedje. Niebezpieczny ładunek 65 ton rtęci przez dziesięciolecia spoczywał na dnie oceanu. Okazało się, że doszło już do skażenia i katastrofa ekologiczna była tylko kwestią czasu. Uznano, że ryzyko podniesienia wraku wraz z jego wciąż uzbrojonymi torpedami, było zbyt duże.

W Lutym 2017 roku Norwedzy stworzyli ogromny podwodny grobowiec, zasypując okręt podwodny 1.5 metrową wartswą specjalnego piasku i 160 000 tonami żwiru i kamieni.

Oceń proszę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *